| Photography / Animals, Plants & Nature / Landscapes | ©2012-2013 ~myusernameistaken2 |
The Journal Portal
Browse Journals |
Polls |
deviantART [dee·vee·un'nt·ART]
Keep in Touch!
|
Deviousness |
Ale fakt, widoki z pewnością byłyby poza tym bardo ograniczone. Chociaż ja tam mam taką jakąś chęć, żeby w Tatrach wleźć wszędzie. Żeby tylko mieć takie możliwości
Wybierasz się gdzieś w Alpy? Ja miałam w planach w zeszłym roku, ale przerosły mnie nieco koszty takiej wycieczki.
Po sezonie planuję dotrzeć w okolice Grossvenedigera, poszwendać się po co wyższych szczytach + zahaczyć o Słowenię i przetestować ferraty. Koszty faktycznie są masakryczne. Zniżka Oeav dużo by dała jeżeli chodzi o schroniska, ale to oznaczałoby tracenie 2/3 dni na szczyty znajdujące się bezpośrednio obok siebie. Wolałbym jednak bazę mieć na dole, najwyżej trzeba będzie robić 2000 podejść jednego dnia
A w Wysokie Taury właśnie miałam jechać w tym roku
A do tych 2000 jednego dnia myślę, że też idzie się przyzwyczaić. W Tatrach robisz 1500. To "tylko" 500 m więcej
Trzymam kciuki więc za realizację Twoich planów
Niestety, zainwestować trzeba, ale właśnie w sprzęt inwestujesz raz i masz z głowy
Problem z inwestowaniem w sprzęt polega na tym, że zawsze znajdzie się coś co by się przydało, a czego jeszcze nie masz ;] W górach często jednak sprawdza się tani sprzęt. Nie oszczędzałbym właściwie tylko na takim wyposażeniu jak raki, uprząż, lonża. W przypadku tego ostatniego człowiek ma dodatkową motywację żeby nie odpaść od ściany bo spruje się absorber
Jeżeli będziesz się wybierać w Taury to pewnie natkniesz się w internecie na relacje Polaków w stylu 'Alpy dla ubogich'. Jest w nich cała masa anegdot typu: zabieranie tony żarcia i robienie depozytu w dolinach, spanie bez pozwolenia w czyiś stodołach, wzbudzanie namiotem sensacji wśród lokalsów, którzy nie mogą pojąć po co taskać ze sobą tyle rzeczy skoro schroniska są śmiesznie tanie...